Mali bierni palacze, czyli dlaczego nie wolno palić przy dzieciach

Tysiące szkodliwych substancji chemicznych trafia do małych organizmów mających styczność z dymem papierosowym. W rezultacie dzieci są mniej odporne, bardziej skłonne do alergii, gorzej się uczą i mają problemy z koncentracją. Palenie powinny rzucić wszyscy członkowie rodziny z otoczenia dziecka.

Nie ma racji ten, kto twierdzi, iż palenie tytoniu to wyłącznie jego sprawa. Dotyczy to szczególnie osób, które na co dzień mają kontakt z dziećmi. Wdychanie dymu papierosowego, czyli tzw. bierne palenie, jest tak samo szkodliwe i niebezpieczne, jak palenie aktywne. Szkodliwego nałogu warto pozbyć się jak najszybciej.

Bierni palacze

Nikotyna, tlenek węgla, węglowodory aromatyczne i metale ciężkie – to tylko niektóre z tysięcy szkodliwych substancji chemicznych znajdujących się w dymie papierosowym. Niebezpieczny jest zarówno dym wydychany przez palącego, jak i ten powstały w wyniku tlenia się papierosa. W tym drugim wypadku tworzy się tzw. boczny strumień – zawiera on 4 razy więcej nikotyny i 35 razy więcej dwutlenku węgla niż dym wdychany podczas zaciągania się przez osobę palącą.

Dzieci będące biernymi palaczami częściej chorują na infekcje ucha środkowego i dróg oddechowych, alergie, astmę oskrzelową, a w dorosłym życiu są bardziej narażone na rozwój nowotworów. Czym mniejsze dziecko, tym większe szkody przynosi mu bierne palenie. Rozwijający się układ oddechowy dopiero się kształtuje, podobnie jak system odpornościowy, który nie radzi sobie jeszcze z tak agresywnym atakiem szkodliwych substancji.

Rzuć palenie i nie wracaj

Dym tytoniowy szkodzi dziecku już na etapie życia płodowego – i to niezależnie od tego, czy matka sama aktywnie pali, czy jest „tylko” bierną palaczką. Zawarte w dymie tytoniowym toksyny znacznie pogarszają warunki, w których rozwija się maluch. Powodują m.in. zmniejszenie się przepływu krwi w macicy i w łożysku. W rezultacie znacznie zwiększa się ryzyko poronienia lub porodu przedwczesnego, a nawet nagłej śmierci dziecka jeszcze w łonie matki lub już po urodzeniu.

Palenie w ciąży może doprowadzić do wewnątrzmacicznego zahamowania rozwoju płodu, a nawet wystąpienia poważnych wad wrodzonych. Dziecko palaczki – biernej lub aktywnej – rodzi się ze słabszym układem odpornościowym i skłonnością do reakcji alergicznych. W późniejszym życiu może mieć trudności w nauce, problemy z koncentracją i zachowaniem – dzieci takie bywają wybuchowe i impulsywne. Maluchy żyjące wśród palaczy gorzej rosną i wolniej się rozwijają. Wiele kobiet rzuca palenie na wieść o ciąży, jednak wraca do nałogu po porodzie. To błąd, który może wiele kosztować jej nowo narodzone dziecko.

Wyrzuć z domu dym

Nawet jeśli dorośli nie palą bezpośrednio przy dziecku, lecz np. na balkonie czy w sąsiednim pomieszczeniu, szkodliwe substancje chemiczne przenoszą się m.in. na odzieży, dłoniach i włosach. Dzieci palaczy bywają gorzej traktowane przez rówieśników w szkole czy przedszkolu, m.in. ze względu na to, że ich ubrania nieładnie pachną. Zapachu dymu tytoniowego można się pozbyć z domu tylko w jeden sposób – raz na zawsze rozprawić się ze szkodliwym nałogiem. Rzucić go powinni zarówno rodzice, jak i wszyscy członkowie rodziny mający kontakt z dzieckiem.